[#H2] ¡Oye! Słuchaj!

La_ley_del_deseo_-_Entrevista_-_YouTube

 

Oto kolejny dzień wyzwania językowego. Temat główny – SŁUCHANIE. Dziś piszę nie tylko o hiszpańskim – kilka rad o tym, jak słuchać, żeby usłyszeć oraz jak słuchać, gdy nie ma się na to czasu. Ponadto, trochę o gramatycznym podstępie, o tapas,  jedna kultowa scena z filmu o miłości, a na deser parę nie-hiszpańskich linków, które naprawdę mnie zainspirowały!

[ten fragment możesz czytać nawet jeśli nie uczysz się hiszpańskiego]

¿Qué tal?

Nie sądziłam, że to wyzwanie tak zajmie moje myśli! Wchodząc dziś do pracy, zamiast standardowego „moin”, omal nie rzuciłam do kolegów buenos días! Przecież całą drogę rano słuchałam na telefonie hiszpańskich wyrażeń!

 

Jakżeby zatem mogłoby być inaczej – z listy wyzwań (link) – wybrałam na początek słuchanie. Nie ma lepszej metody na językową „imercję”Language immersion, czyli zanurzenie się w języku, to jedna z podstawowych zasad stosowanych przez wielu poliglotów, po to by w szybkim czasie opanować język docelowy. W skrócie – chodzi o to, by dookoła ciebie znajdował się tylko język, którego chcesz się nauczyć. Przede wszystkim należy się nim otoczyć. Szukasz możliwości, by go używać wszędzie, słyszysz go wszędzie czy tego chcesz czy nie (znajomi, radio, telewizja, muzyka, audiobooki), po pewnym czasie zaczynasz w nim myśleć. Nie masz innego wyjścia, niż tylko w nim mówić, osoby, które spotykasz oczekują tego od ciebie.

Zanurzenie się w tym języku i skazanie się na używanie tylko jego, powinno być dobrowolnym wyborem. Powinno wynikać z chęci przełamania barier i językowych lęków, a także napędzać naturalną ciekawość do poznawania i doświadczania nowego języka i kultury. Na dobrą sprawę, nie ma szybszej drogi do osiągnięcia językowej płynności niż imercja. Wszystkie inne sposoby, po prostu trwają dużo dłużej.

Szukaj osób, które znają ten język, słuchaj dużo i uważnie, zmień język przeglądarki, zmień język treści, które czytasz na co dzień, pielęgnuj kontakty z nejtivspikerami. Zanurz się w potoku słów i zdań swojego nowego ulubionego języka. Ot teraz, jego poznawanie, to twoje nowe hobby, które nie przestaje cię interesować i zdumiewać. Dziw się na zdrowie!

 

Oczywiście można „zanurzać się” w języku nie mieszkając w kraju, którego języka chcesz się nauczyć. Wtedy jednak zorganizowanie sobie świata tak, żeby otaczał cię tylko docelowy język, wymaga trochę więcej wysiłku. Słuchanie to jednak pierwszy krok!

¿Jak słuchać i słyszeć?

Metod jest wiele. Audiokurs, radio, ja polecam podcasty. Zakochałam się w podcastach bez pamięci. Mój czas wolny po pracy jest dość ograniczony, nie chcę go tracić na rzeczy, które mogę robić przy okazji innych. Słuchanie, to idealna aktywność na „spacer do metra”, „dojazd do pracy”, „stanie w korku”, „na rower”, „na zmywanie naczyń”, „na siłownie”. Podcasty są idealne w takich chwilach.

 

Dowiedziałam się o nich niedawno z internetów. Po 5 minutach aplikacja na telefon była już zainstalowana (u mnie Player FM na Android, ale wybór jest szeroki). Po 15 minutach miałam już około 30 dodanych kanałów w subskrybcji oraz kilkadziesiąt programów na liście „odtwórz później”. Programy z tej listy ściągną się w tle, kiedy telefon będzie w zasięgu wi-fi. Zero dodatkowych kosztów. Wychodzisz na ulicę i słuchasz offline.

Podcasty to po polsku audycje, np. radiowe (zresztą, polskie radio też wypuszcza swoje audycje do odsłuchania). Często tworzone są przez niezależnych pasjonatów czy blogerów, którzy udostępniają autorskie programy, pogawędki czy wywiady w formie podcastu – całkowicie za darmo. Zyski czerpią z innych źródeł, m.in. z bloga, ze sprzedaży jakiegoś produktu, z patronatów lub crowdfoundingu.

Uczysz się swojego języka? Francuski, włoski, arabski, norweski? Nic prostszego. Wpisz ta frazę (wyszukiwarka jest wielojęzyczna) , sprawdź co wyjdzie i subskrybuj. Posłuchasz potem. Czasem znajdziesz coś bardzo ciekawego, czasem mniej (np. nauka angielskiego poprzez czytanie Biblii), ale warto szukać! Najważniejsze to słuchać!

 

ten fragment będzie o świetnym hiszpańskim podkaście, więc jeśli hiszpański Cię nudzi,
nie krępuj się - przewiń w dół

 

Hiszpański podcast, który musisz sprawdzić

 

Nie sądziłam, że z tony potencjalnie ciekawych treści tak szybko wyłowię coś dla siebie. Jeśli mówisz po hiszpańsku na poziomie B1, albo przynajmniej aspirujesz, koniecznie sprawdź Oscara z Unlimited Spanish [link]. Po pierwsze:  to podcast, więc można go słuchać na telefonie i na komputerze. Po drugie: mówi wolno. Po trzecie: mówi ładnie z madryckim akcentem. Po czwarte: nie przynudza. Po piąte: na stronie zamieszcza transkrypcję, więc możesz od razu sprawdzić fragmenty, których nie do końca rozumiesz i od razu się ich nauczyć. A wszystko to za darmo! Oskar jest nauczycielem hiszpańskiego, który publikuje regularnie swoje audycje na różne tematy (ok. 10 minutowe lekcje). Do wyboru do koloru.

Zwykle nie słucham tych samych rzeczy więcej niż raz, w czasie tego wyzwania będę to robić. Tak było i dzisiaj. Słuchałam dzisiaj o 3 różnych rzeczach w odcinku nr 7: Hay que estar 100% concentrado al escuchar?

 

TAPAS

Po pierwsze tapas. Szczerze, dla mnie nuda, ale na poziom A1/2 może być ciekawe.

[Czy naprawdę wszyscy Hiszpanie zawsze mówią albo o milionie rodzajów kawy, albo o tapas?]

 

Nauczyłam się jednak kilku, aby móc zabłysnąć w towarzystwie wiedzą. Kiedyś. Niestety, mam tendencję do zapominania tego typu potraw. Aby nie zapomnieć,  notuję je tutaj:

tortilla de patatas – tortilla ziemniaczana

Jamón ibérico o serrano  – szynka iberyjska różni się od tej serrano tym, że jest wytwarzana z innego rodzaju świnek. Pierwsze, te iberyjskie, są czarne. Drugie, serrano, są białe. Oba rodzaje świnek i szynki z nich cieszą się dużą popularnością w Hiszpanii i Portugalii, znajdują się też na liście produktów denominación de origen.

Pulpo a la gallega – ośmiorniczki po galicyjsku

Croquetas  – krokieciki lub kotleciki

Quesos  – sery

Pinchos –  pikle lub koreczki.

I oczywiście ir de tapas y el punto de vista.

 

Co znajduje się na zdjęciach?

pulpo-a-la-gallega

Pulpo o calmares?

Tapas_Madrid

patatas bravas o patatas a la gallega?

tapas-pinchos

Pinchos o chorizo?

tortilla-de-patatas

tortilla de patatas o tortilla francesa?

 

[temat hiszpańskiego jedzenia niestety często mnie przygnębia, bowiem nie jem mięsa i nabiału. Gdybyście kiedyś czytali coś o hiszpańskim jedzeniu w wersji bezmięsnej, koniecznie podrzućcie link. Może rozgorzeje me serce cieplejszymi uczuciami wobec hiszpańskiej kuchni… ]

 

GRAMATYKA DLA GRAMATYKOFOBKI

 

Czyli dla mnie.

Nie będę ukrywać, że łacińska gramatyka nie należała do moich ulubionych przedmiotów na studiach. Hiszpański ma niewiele mniej form czasownika, na szczęście nie przejął z łaciny deklinacji, a jednak jego gramatyka stanowi to dla mnie mentalne wyzwanie. Nie lubię się jej uczyć. Cały czas podświadomie wierzę, że jakoś się uda przetrwać przez homeostazę. Tu zasłyszysz, tam powtórzysz i …umiesz :). Bez zakuwania.

Jeszcze o podkaście. To nie wyobrażalne, co ten Hiszpan zrobił w swoim podkaście?! Nie mogłam wyjść z oburzenia, słuchając tych nagrań!

Opowiada historię dwóch przyjaciół, którzy byli bardzo głodni i poszli coś zjeść. Mieli po dziurki w nosie jedzenia chińszczyzny, więc poszli na tapas. Dotąd nic nienormalnego w tej historii. Zamówili 77 rodzajów tapas i WSZYSTKO zjedli!

Zdarza się! Głodni byli!

 

Najgorsze właśnie nadchodzi! Najpierw zrobili to w czasie PRZESZŁYM, a następnie jeszcze raz w czasie TERAŹNIEJSZYM, A potem jeszcze raz w PRZYSZŁYM!!!

To ćwiczenie naprawdę wyprowadziło mnie z równowagi. Jak taki miły przyjacielski Hiszpan, w takiej bardzo przyjemnej audycji, może tak niecnie, podstępnie wprowadzać taką gramatyczną torturę!!! Aggghrrrrr….!!!!

 

Tak między nami. To ćwiczenie jest fenomenalne!  W czasie przeszłym raczej rozumiałam, w teraźniejszym rozumiałam wszystko, a w przyszłym bez transkrypcji rozumiałam tylko dlatego, że znałam poprzednie wersje. Po prostu za rzadko używam tego czasu.

To obnaża braki. I bardzo dobrze, że je obnaża! Widzę wyraźnie co muszę uzupłnić!

Jak uczę się z podcastu?

Wysłuchałam te teksty i wypisałam formy czasowników z każdej części, te które zrozumiałam. Te brakujące, uzupełniłam przy drugim i kolejnym odsłuchu. Potem porównałam z transkrypcją. Jutro usiądę nad tym ponownie i zajrzę do gramatyki, powtórzę te czasy, które tam użyto. Może spróbuję sama skonstruować podobną historię.

 

ta część już będzie nie tylko o hiszpańskim, więc jeśli się go nie uczysz możesz czytać dalej

3 dobre rady jak słuchać uważnie

 

Nie są to moje rady. Ucząc się dzisiaj z hiszpańskojęzycznego podcastu, padły właśnie tam. Nie odkrywają Ameryki, ale warto pamiętać o tych prostych sprawach  – toteż oddam głos Oscarowi z Unlimited Spanish.

 

  1. Po pierwsze, kiedy uczysz się nowego materiału staraj się utrzymać wysoki poziom koncentracji. To nie musi być 100% skupienia, ale staraj się skoncentrować. Dla odmiany, kiedy powtarzasz nagrania audio, też staraj się skupić, ale to nie jest już aż tak kluczowe, ponieważ mózg nie wymaga tak dużej uwagi, kiedy ma do czynienia z materiałem, który już zna.

Para material nuevo intenta mantener un grado de concentración alto. No tiene que ser el 100%, pero intenta concentrarte. En cambio, si estás repitiendo elaudio, intenta estar también concentrado, pero no es tan vital, porque el cerebro no necesita tanta atención ya que el material es familiar.

 

2. Dużo ważniejsza jest ilość, niż jakość. Mówi się, że lepsze są 2 godziny nauki, gdy jesteś skupiony/a w stopniu mniejszym niż 100 %, aniżeli 20 minut stuprocentowego skupiania się. Zwiększanie ilości godzin oraz godzin odłuchów to właśnie to, co pomaga  Ci osiągać płynność [językową].

 

Es más importante la cantidad que la calidad. Es decir, es mejor 2 horas no al 100% concentrado que 20 minutos al 100% concentrado. La acumulación de horas y horas de escucha es lo que te ayuda a tener fluidez.

3. Mózg zawsze się uczy, nawet jeśli nie zwracasz uwagi.

El cerebro siempre aprende, aunque no prestes atención.

Taki cwaniak ten mózg. Na pewno najwięcej uczy się jeszcze gdy śpimy.

Ot, ku pamięci.

Bez zombiaków, o miłości

Dziś po ulicach krążą dziwni ludzie, biali, pobici, a małe szkieletki chcą od ciebie słodycze. Halloween widać na ulicach. Zamiast jednak o śmierci, przewrotnie o miłości, która też dopomina się słodyczy.

 

Jednominutówka.

 

Oto scena wywiadu z filmu Almodovara La ley del deseo (1987), z niezapomnianą Rossy de Palma. Cokolwiek nie powiedzieć o tej aktorce, trudno przejść obok niej obojętnie.

Komu za szybko, są napisy na youtube. Starałam się oglądać bez napisów, ale aktorzy mówią naprawdę szybko. Uwielbiam jednak tą scenę! W tle w dodatku młody Banderas. Możnaby oglądać i oglądać w kółko, póki słowa przestają skrywać językowe tajemnice. Co innego z zamiarami…

 

– ¿Qué le pedirías a la persona amada?

– Pues que no intente acompañarme a las fiestas, pero que se quede en casa para que le cuente los chismes, que no me interrumpa cuando escribo a máquina, que lea los mismos libros que yo, que tenga conocimientos de medicina, leyes, fontanería, electricidad, en definitiva que me adore, que no me agobie y que acepte que soy un inútil…

– Seguro que para ti no es difícil encontrar una persona así.

– No te creas.

– Seguro que no es difícil.

– No te creas.

– Bueno, y ahora dime, que es lo que más te chifla y lo que más te amuerma del amor?

– Lo mismo, el amor es algo que te absorbe las veinticuatro y te impide concentrarte en otros asuntos, eso es lo que más me atrae y 

lo que más me horroriza.

– Fíjate…

 

Prawo pożądana (1987)

-Czego oczekiwałbyś od osoby, którą kochasz?

-Chyba,  żeby nie chciała towarzyszyć mi na imprezach, ale kiedy spotkamy się w domu żeby opowiadała mi ploteczki, żeby nie przerywała mi, kiedy piszę na maszynie, żeby czytała te same książki co ja, żeby znała się na medycynie, prawie, hydraulice, elektryczności, i zdecydowanie, żeby mnie uwielbiała, żeby mnie nie dręczyła i żeby akceptowała to, że jestem bezużyteczny…

– Oczywiście to dla ciebie nic trudnego spotkać taka osobę.

-Nie wierzysz [w to co mówisz].

-Oczywiście to dla ciebie nic trudnego.

-Nie wierzysz [w to co mówisz].

(obliźnięcie ust).

-Dobrze, a teraz powiedz mi, co najbardziej cię kreci i co najbardziej męczy cię w miłości?

-To samo, miłość jest czymś co zajmuje cię przez całą dobę i uniemożliwia ci skoncentrowanie się na innych sprawach, to jest coś co najbardziej mnie [do niej] przyciąga oraz coś co jednocześnie najbardziej mnie przeraża.

– Miej się na baczności….

 

Z tą słodką groźną pointą, pozostał jeszcze  deser motywacyjny na koniec.

Językowe OKRUSZKI MOTYWACYJNE

Kilka świetnych internetowych rzeczy, którym ostatnio udało się skraść moją uwagę. Notuję tutaj, aby ich więcej nie szukać :).

 

  • [ang] W ciągu 5 minut dowiesz się czy brakuje Ci motywacji do nauki, czy jedynie zaangażowania. Is motivation important when learning a language? Nic dodać nic ująć. Warto zaglądać tutaj gdy brakuje wam motywacji. Gdy mi zabraknie, na pewno tam zajrzę.

 

  • [włoski, ang.] Gdybym miała zacząć uczyć się włoskiego, zaczęłąbym od tego wstępu. Po przesłuchaniu 10 odcinków (z ok 40) można szybko dojść do wniosku, że opanowanie podstaw włoskiego to… banał. Metody tego nauczyciela różnią się nieco od standardowych, ale po prostu działają! Sama nadal pamiętam wszystkie zwroty z tego co wysłuchałam, a przecież wcale nie uczę się włoskiego! Bardzo polecam początkującym! Są też sekcje w innych językach. Language Transfer